886 435 976 info@fizjofemme.pl
Zaznacz stronę

 

Pochwica, wulwodynia i dyspareunia to dysfunkcje seksualne, których wspólnym mianownikiem jest podwyższony tonus mięśni dna miednicy oraz ból, który pojawia się w trakcie prowokacji (podczas penetracji, dotyku, kompresji), lub bez niej.

 

Są to również dysfunkcje seksualne, które można leczyć i doprowadzić do znacznego (lub całościowego) złagodzenia objawów.

 

1. Czym są dysfunkcje seksualne?

Dysfunkcje seksualne są definiowane jako stałe / nawracające trudności z odpowiedzią seksualną, pożądaniem, orgazmem, bólem.

Do dysfunkcji seksualnych zaliczamy:

Pochwica
Wulwodynie
Dyspareunie

 

  • Pochwica nieorganiczna: cechuje się skurczem mięśni otaczających pochwę. Skurcz ten powoduje zamknięcie wejścia do pochwy, przez co wprowadzenie członka jest niemożliwe i/lub bardzo bolesne.
  • Wulwodynia: opisuję się ją jako przewlekły ból lub dyskomfort zlokalizowany dookoła wejścia do pochwy (srom) bez konkretnie wskazanej przyczyny. Trwa dłużej niż 3 miesiące.

Objawy wulwodyni  są bardzo różne: od pieczenia, przez swędzenie, pulsowanie, kłucie, aż po ból podczas stosunku. Mogą mieć charakter stały, lub okazjonalny (na przykład w odpowiedzi na dotyk, stres, napięcie).

Przyczyna wulwodyni nie jest znana, lub po prostu nie jest jednoznaczna. Możliwymi czynnikami, które wpływają na pojawienie się wulwodyni są: nawracające infekcje pochwy/cewki moczowej, uraz, podrażnienie nerwów otaczających srom, zmiany hormonalne, problemy skórne.

Wulwodunia jest chorobą diagnozowaną z wykluczenia.

  • Dyspareunia nieorganiczna: definiowana jest jako ból w trakcie stosunku. Objawy są różnorodne: od kłucia, naciągania, przez pieczenie i ucisk.

Wyróżniamy dyspareunię powierzchowną i głęboką. W przypadku dyspareunii powierzchownej ból pojawia się na początku pochwy (w przedsionku pochwy), co uniemożliwia, lub wprowadza dyskomfort w trakcie początkowej penetracji pochwy członkiem. Z kolei w dyspareunii głębokiej ból pojawia się głęboko w pochwie w konkretnych lub we wszystkich pozycjach.

 

2. „Ten ból jest w Twojej głowie”

Absolutnie nie! Ból, który odczuwasz, niezależnie od obszaru ciała, na którym się on znajduje, jest rzeczywisty i niewyimaginowany. Nawet jeśli badania laboratoryjne, badania obrazowe czy inne formy diagnostyki nie wykazują żadnych zmian na poziomie tkanki, ból dalej ma prawo istnieć!

Z drugiej zaś strony, gdyby się nad tym zastanowić, hasło „Ból jest w głowie” ma trochę racji…

By zrozumieć sens tego zdania, przyjrzyjmy się bliżej temu, w jaki sposób powstaje ból i co wpływa na doznania bólowe.

 

3. Czym jest ból?

Ból według Association for the Study of Pain [IASP] to „Nieprzyjemne doznanie sensoryczne i emocjonalne związane z rzeczywistym lub potencjalnym uszkodzeniem tkanki, lub przypominające to związane z rzeczywistym, lub potencjalnym uszkodzeniem tkanki”.

Zatem ból, który odczuwamy, nie istnieje tylko w głowie albo tylko w ciele. Te dwie składowe niezaprzeczalnie są z sobą ściśle powiązane.

Mózg jest szefem operacji BÓL, a ciało to skupisko receptorów, które odbierają i przesyłają do mózgu informację o zagrożeniu!

Wyobraź sobie, że Twój mózg zawiera mapę całego Twojego ciała. Wszystkie obszary ciała łączą się z określonym ośrodkiem w mózgu poprzez przewody nerwowe, tak samo zresztą, jak ośrodki mózgu łączą się z ciałem poprzez nerwy. Przewody nerwowe (nerwy) stanowią swego rodzaju autostradę, przez którą z niesamowitą prędkością transportowane są bodźce z ciała do mózgu i z mózgu do ciała.

Innymi słowy, jeśli ktoś ściśnie Cię mocniej za nadgarstek, receptory zlokalizowane w tym obszarze odbiorą informację o zagrożeniu, którą  prześlą autostradą (nerwem) do mózgu. Mózg zacznie analizować sytuację, sprawdzi jakie emocje towarzyszą temu uciskowi i prześlą informację o bólu w formie informacji zwrotnej, do miejsca uciśniętego.

Zwróć uwagę, że emocje w projekcji bólu są niesamowicie ważne. Bo inaczej będziesz odczuwała ból (lub w ogóle go nie odczujesz), jeśli mocniej złapie Cię za nadgarstek osoba, którą kochasz i której ufasz, po to, by skraść Ci buziaka. Emocje, które w tej sytuacji odczujesz to najprawdopodobniej radość, podekscytowanie, zachwyt.

Z kolei inaczej odczujesz ból uciśniętego nadgarstka w sytuacji zagrożenia (na przykład podczas napaści), której dodatkowo będzie Ci towarzyszył strach, lęk, stres.

 

Jak to wszystko się ma do bólu podczas stosunku, wulwodyni, czy pochwicy?

Otóż jeśli za każdym razem współżycia odczuwasz ból, mózg każdorazowo otrzymuje informację o zagrożeniu, każdorazowo koduje tę informację i każdorazowo decyduje o pojawieniu się bólu.  W konsekwencji zaczyna poświęcać więcej uwagi Twojemu kroczu/pochwie uwrażliwiając tkanki w okolicy (dochodzi do zjawiska obwodowej sensytyzacji poprzez proces neuroproliferacji, tj. produkcji nowych zakończeń nerwowych w miejscu bolesnym). Wszystkim tym zdarzeniom oczywiście towarzyszą emocje. Emocje, które mogą się zmieniać i ewaluować w kierunku tych negatywnych za każdym razem, kiedy doświadczasz dyskomfortu podczas zbliżenia (zjawisko tzw. centralnej sensytyzacji, czyli uwrażliwienia ośrodkowego układu nerwowego).  To z kolei przyczynia się do tego, że już sam dotyk, lub nierzadko sama myśl o dotyku, może powodować ból w miejscach intymnych.

 

*„Centralny układ nerwowy może określić, że wzmożone czuwanie nad danym, ważnym regionem ciała jest wymagane na podstawie jedynie potencjału uszkodzenia owego obszaru. Czujność ta może być skorelowana z przekonaniami, obawami i oczekiwaniami pacjenta”.

 

Stres, lęk, strach podkręcają informację o zagrożeniu. Stres, lęk, strach wpływają na napięcie mięśni dna miednicy bez Twojej świadomej kontroli, co wtórnie może przyczyniać się do szybszej i intensywniejszej reakcji bólowej.  Zjawisko to nazywamy Kołem bólu.

4. Czym jest koło bólu?

Koło bólu przedstawia całą kaskadę zdarzeń (na poziomie emocjonalnym, społecznym i biologicznym), która ma miejsce wraz z pojawieniem się bólu o charakterze przewlekłym.

Kolejne objawy niczym kula śnieżna, podkręcają dolegliwości, które nie są już dłużej wyłącznie spowodowane dysfunkcją biologiczną (np. podwyższonym napięciem mięśniowym, czynną infekcją itd.), ale mają swoje podstawy również w emocjach, czy relacjach towarzyskich.

 

5. Podwyższone napięcie mięśni dna miednicy (MDM)

Podwyższone napięcie MDM to stan definiowany jako niemożność doprowadzenie do rozluźnienia, świadomego relaksu mięśni krocza, lub też wprowadzenie ich w kontrolowany skurcz, kiedy funkcjonalnie jest taka potrzeba. Jest to złożony problem, który nie dotyczy wyłącznie układu mięśniowo-szkieletowego, ale także układu krążenia (gorsze odżywienie tkanek), układu nerwowego (kompresja struktur nerwowych). To z kolei wpływa na funkcjonowanie układu ginekologicznego, urologicznego, gastrycznego, co przekłada się na podkręcenie negatywnych doznań, najczęściej bólowych, płynących z ciała poprzez wzrost poziomu lęku, stresu, strachu.

Ból podczas współżycia, zaburzenia podniecenia, pobudzenia , pragnienia i osiągnięcia orgazmu łączą się w kole bólu i w takim samym stopniu mogą wpływać na stres związany ze współżyciem.

 

5. Możliwości terapii

Wulwodynia, pochwica i dyspareunia, dysfunkcje seksualne, które można wyleczyć.

Tak brzmi pierwsze zdanie tego artykułu. Bazując na doświadczeniach gabinetowych, ale na podstawie  badań naukowch potwierdzających możliwości terapeutyczne w redukcji objawów osób z bólem intymnym, uważam, że jest ono prawdą.

Możliwości terapii jest cała masa, a dobór określonych form jest uzależniona od poziomu zaawansowania dysfunkcji. Również czas trwania terapii jest różny u każdej z pacjentek.

Kluczowe w leczeniu przewlekłych dolegliwości bólowych jest podejście multidyscyplinarne/ multimodalne, czyli takie, które bierze pod uwagę w terapii biopsychospołeczne komponenty bólu.

 

Możliwości terapii:

  1. Farmakoterapia
  2. Psychoterapia indywidualna/dla par
  3. Mindfulness, joga, medytacja
  4. Edukacja nt. neurofizjolofii bólu
  5. Fizjoterapia uroginekologiczna/ogólna

 

Co nie pomoże w leczeniu bólu przewlekłego?

Leczenie operacyjne!

*„Ból tworzy pewien wzorzec, który jest przechowywany na poziomach fizycznym i chemicznym w układach nerwowych, immunologicznym i endokrynnym; jest w umyśle oraz ciele i nie da się go usunąć operacyjnie”.

 

6. Fizjoterapia uroginekologiczna jako jedna forma multimodalnego podejścia w leczeniu wulwodyni, pochwicy, dyspareunii.

Fizjoterapia uroginekologiczna skupia się zarówno na pracy manualnej, jak również na edukacji, rozmowie i zmianie percepcji doznań płynących z okolicy uwrażliwionej (bolesnej) poprzez nowe formy ruchu.

Celem tych metod jest między innymi zwiększenie świadomości na temat mięśni dna miednicy, poprawę ich rozluźnienia, odżywienia i kontroli. Poza tym, w oparciu o wyniki kwestionariuszy, które za zgodą każda pacjentka uzupełnia po/przed pierwszą wizytą, wdrażane są odpowiednie narzędzia, które na podstawie indywidualnych potrzeb, wspomagają proces uzdrowienia.

  1. Techniki desensytyzacji obwodowej/centralnej (Non-nociceptive input)
  2. Stopniowana ekspozycja
  3. Remmaping
  4. Trening rozluźniający (oddechowy, streching, yin yoga)
  5. Autoterapia narzędziowa (dialtory, EMG, biofeedback, wibrator itd.)

 

Poprzez fizjoterapię uroginekologiczną dochodzi do prowokowania nowych bodźców, które jednocześnie redukują/niwelują ból z obszaru uwrażliwionego, a mózg (SZEF KAŻDEJ OPERACJI) odbierając nowe, tym razem pozytywne zjawiska, uczy się tego. Dzięki systematycznemu wystawianiu na nowe doznania układu nerwowego powstająją nowe drogi (autostrady) nerwowe, które niosą informacje prawidłowe, zgodne z tym, na co wystawiamy daną tkankę (dotyk, ucisk, głaskanie, łaskotanie), jednocześnie nie towarzyszy tym bodźcom negatywna emocja.

Pamiętaj, że nasz układ nerwowy jest plastyczny. Jeśli jesteś laikiem w grze w kosza, ale bardzo chcesz się nauczyć dwutaktu i będziesz poprzez systematyczne treningi bodźcował układ nerwowy nową formą ruchu, wówczas ostatecznie dojdzie do rozbudowania się nowego szlaku nerwowego (autostrady), która sprawi, że dwutakt nie będzie dalej nową formą ruchu, a stanie się perfekcyjnym wykończeniem akcji w grze w Twoim wykonaniu.

 

7.  To mówią badania naukowe:

  1. Ważne jest zrozumienie psychospołecznego kontekstu odczuwania bólu przez pacjenta, ponieważ te czynniki odgrywają kluczową rolę w manifestacji OPF (overactive pelvic floor- podwyższone napięcie mięśni dna miednicy) i potencjalnie przyczyniają się do jego etiologii, utrzymania i zaostrzenia
  2. Wytyczne kliniczne zalecają fizjoterapię jako leczenie pierwszego rzutu wulwodynii i przewlekłego bólu miednicy.
  3. Uważa się, że fizjoterapia przyczynia się do odczulenia (desensytyzacji) bolesnego obszaru, zwiększenia krwi krążącej, zmniejszenia w ten sposób bólu mięśni, jak również pozytywnie rozwiązuje czynniki psychoseksualne, takie jak strach przed penetracją pochwy.
  4. Edukacja na temat neurofizjologii bólu jest bardzo ważnym elementem interwencji pacjentów z wulwodynią, dyspareunia i pochwicą.
  5. Fizjoterapia nie tylko przyczynia się do łagodzenia dolegliwości bólowych, poprawy funkcji i napięcia mięśni dna miednicy u pacjentów z przewlekłym bólem, ale także wpływa na wzrost podniecenia, pożądania, nawilżenia pochwy i satysfakcji z orgazmów.

*”Ciało ma wrodzoną zdolność samouzdrawiania. Szczere pragnienie wyzdrowienia niemal zawsze poprowadzi Cię do wyboru optymalnej metody terapii”.

 

_____

LEGENDA:

* cytat z książki Ciało kobiety. Mądrość kobiety; dr C. Northrup.

BIBLIOGRAFIA:

– “The Overactive Pelvic Floor (OPF) and Sexual Dysfunction” Part 1: Pathophysiology of OPF and Its Impact on the Sexual Response. Anna Padoa; Linda McLean; Melanie Morin; Carolyn Vandyken.

– The Overactive Pelvic Floor (OPF) and Sexual Dysfunction. Part 2: Evaluation and Treatment of Sexual Dysfunction in OPF Patients. Anna Padoa; Linda McLean; Melanie Morin; Carolyn Vandyken.